Image Alt

Dziennik wyprawy

Dziennik wyprawy

2021
2021-08-28

Dzień 8 – 23:59

Pobudka w Istambule i to jest ten dzień, ten gospodarczy dzień, na który nigdy nie było czasu.
Wracamy do siedziby Ekol do naszego Jelonka na prawdziwy szczyt z betonu. Na plac wykładamy większość rzeczy użytkowych. Termometr poza skalą (50 over). Po akcji “przepaku” dziwnym trafem zyskujemy przestrzeń w naszej Himalaya Lodge. Wreszcie Jelonek ma powieszoną zasłonę (bo nie było czuć jak opala ramię). Darek Załuski z należytą dla filmowca starannością uchwytuje kilka nowych kadrów.
Podchodzi masa ciekawskich, którzy pytają co chwilę coś po turecku. Odpowiadamy płynnie po polsku.
Rysiek odgrywa przed kamerami kilka frapujących scen, które już wkrótce zobaczycie. Nie, nie będzie to reklama kapelusza Dundee.
Najważniejszym jednak punktem na dziś jest potwierdzona wizyta w Ambasadzie RP w Ankarze. Naszą wystawę himalajską zaprezentujemy też do lokalnej społeczności i tureckiej agencji prasowej. Wszystko jest gotowe na wtorek 31 sierpnia. W Turcji jest długi weekend (święto narodowe) zakaz ruchu powyżej 7,5 tony. Kiblujemy do poniedziałku by wyruszyć w dalszą drogę.

2021-08-27

Dzień 7 – 23:40

Poczucie obowiązku wzywa nas na pokład. 8:30 gotowi do wyjazdu, ale brama campingu nadal zamknięta. Niemieckojęzyczna Frau zamiast klucza oferuje jaja od miejscowych kur. Z podziękowaniami za podarunek ruszamy w trasę, ale brakuje nam winiety! Kilka potencjalnych mandatów i jesteśmy w placówce najbliższej poczty, gdzie z dyrektorem tej ważnej instytucji (nigdzie na stacjach nie ma winiet!) rozwiązujemy temat.
Nalepka na szybę i do przodu! Ekol logistics wita nas w bramie firmy. Jelonek trochę przestraszony wizją wjazdu na górny parking (35%). Pierwszy raz w historii Jelonka Arek wbija jedynkę. Z wdziękiem baletnicy wjeżdża na dach wzbudzając podziw publiczności.
W conference room opowiadamy o celu naszej wyprawy. General manager przedstawia nam profil firmy i zaprasza do zwiedzenia zakładu.
Kończymy z przedstawicielem firmy Ekol Logistics wieczornym spacerem po urokliwych staromiejskich kafejkach Istambułu. Życzcie nam dobrej nocy i wzajemnie!

2021-08-26

Dzień 6 – 23:55

Dziś wszystko się okaże. Opuszczamy EU, a ponieważ wieziemy ponad 1600kg „wyposażenia zawodowego” mam spore obawy co na to turecki celnik. Opuszczamy parking i kierujemy się na granicę. Potwierdza się zasada im dalej w las… im dalej na południe tym gorsza droga. Jelonek daje radę, a my razem z nim podskakując od sasa do lasa.
Dojeżdżając do przejścia granicznego Kapitan Andreewo obserwujemy z niepokojem setki, a może i więcej oczekujących na odprawę ciężarówek. Zegarek już wskazuje 15:00, krótka piłka – jedziemy na przejście pasażerskie. Po krótkiej reprymendzie Bułgarów, wycofie i lataniu od okienka do okienka, mamy wreszcie stempel na karnecie wyjazdowych ATA. Cali szczęśliwi jedziemy dalej. Kontrola pass OK i przed nami szyld Welcome to Turkey. Szybki stempel w paszporcie, celnicy machają ręką i są najwyraźniej wyluzowani. 16:05 jesteśmy już w Turcji, jednak została jeszcze dodatkowa kwestia, tylko jeden stempel przyjazdowy w budynku D3… No i się zaczęło! Niepozornie mały budynek, a tyle kłopotów. Administracja rządzi się tu własnymi prawami. Wprowadzono nowy system odpraw (podobno) i bez karnetu ATA online w systemie nie ma dalszej jazdy. Panie z Krajowej Izby Gospodarczej jeszcze są w pracy. Krótki telefon w kabinie Jelonka – nic na ten temat nie wiedzą. Empirycznie widać sprawdzamy efektywność tego systemu. Drugi telefon do przyjaciela, gdzie miło zgłaszam, że jutro raczej wystawy himalajskiej w Stambule nie będzie. W 15 min dostaję dwa telefony od Ekol Logistic naszego partnera wyprawy, w drugie 15 min zjawia się człowiek i zaczyna walkę z systemem. 21:00 jesteśmy na etapie – akcept celnika, który chce przejrzeć 127 pozycji „wystawy”. Otwierać pakę! Ja po Arku, Arek po Ryśku, rozumiemy się bez słów, otwieramy tylko lewą burtę – tam jest tylko porządek! Wyjeżdża szuflada, celnik oczy jak 5 euro. Skrzynka nr 3 wygląda ładnie, a w niej: rozrusznik, alternator i elementy sprzęgła. „What’s this?! Part of our exhibition. OK”, koniec inspekcji. Zamykamy Jelonka, agent zmyka do okienka, a my w kolejce na kolejne 2 godziny, bo przez nas zrobił się korek, a tu nic bez odpowiedniego porządku widać nie przejdzie.

Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram
Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram