Dzień 14 – 23:00 – Ararat

Dzień 14 – 23:00 – Ararat

Wyjątkowo szybkie śniadanie, wyjazd z parkingu zorganizowany jak nigdy. Nie mijamy żadnych pojazdów na zachodnich rejestracjach. Za to kierowcy irańskich tirów wielokrotnie nas pozdrawiają (a co z embargiem na Iran?). Jelonek sunie do przodu przez kolejnej przełęcze i nie pęka. Góry coś między zlepieńcem, a piaskowcem tworzą niesamowity klimat. Podczas postojów podchodzą do nas bardzo przyjaźnie nastawieni tubylcy. Jeden koniecznie chce zrobić sobie z nami zdjęcie, ale tylo naszym aparatem. Chcą być uwiecznieni w naszej historii.
Dojeżdżamy pod Ararat – po prostu piękna góra, robi monumentalne wrażenie do tego stopnia, że zatrzymujemy się na pasie awaryjnym. Z drugiej zaś strony Jelonek na tle zachodu słońca. Te chwile zostaną zapamiętane. Wszyscy są zgodni, znajdujemy pierwsze miejsce na nocleg nie mogąc się doczekać tego widoku o poranku.

Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram
Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram