Dzień 13 – 23:00 – Droga przez Turcję

Dzień 13 – 23:00 – Droga przez Turcję

Parking dla autobusów wycieczkowych nie był dobrym pomysłem. Spanie pod Jelczem pod plandeką w połączeniu z dużym ruchem ciężarówek i alarmem akumulatorowym zmarnował ostatnią szansę na sen. Poranne śniadanie na przemysłowych szpulach energetycznych i w drogę. Już za Sivas pojawiają się pierwsze długie podjazdy na ponad 2000 m n.p.m. Jelonek nie pęka, odpalamy dodatkowe chłodzenie (upał w kabinie). Jelonek wyprzedza lokalsów jeden za drugim.
Pierwsze zapierającej dech w piersiach widoki i pierwszy prawdziwy test hamulców Jelonka. Zajeżdżamy na noc na parking z przydrożnym meczetem i widokiem jak na Szrenicę. Rozpalamy ognisko i okupujemy wiatę. Wieczór reportażowy Darka Załuskiego – wieczorne Polaków rozmowy z nutą nostalgii. Rysiek wraca do 1979 roku do Annapurny Południowej otwierając się ponownie przed kamerą.
Niepokojący spadek temperatury nie wróży nic dobrego. +3 stopnie dają w kość, a my w końcu jedziemy w irańsko-pakistańsko-hinduskie upały. Dobrze, że był dostępny koc z pokrywy silnika Jelonka, który przydaje się na takie okoliczności. Już niedługo Iran…

Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram
Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram