Dzień 2 – 15:00
Życzliwość i solidarność truckersów na naszej drodze! Otwieramy w nocy warsztat.
Pierwsza doba podróży za nami, niestety nie obeszło się bez dużych niespodzianek, który wymusiły na nas także kolejne proaktywne działania. Już pierwsze kilometry za Jelenią Górą i wyciek ze zwolnicy prawego koła powoduje pierwszy 3 godzinny postój. Przed samą podróżą byliśmy zmuszeni wymieniać olej w moście na bardziej gęsty i zwyczajnie zabrakło czasu, aby wykonane uszczelnienie się związało. Obawy zastosowania za rzadkiego dla naszego Jelonka oleju mieliśmy także w przypadku skrzyni biegów oraz silnika. Gdy udzielaliśmy wywiadu dla RMF FM na jednym z parkingów pod Krakowem już było pewne – skrzynia biegów musi być otwarta. Rzadki olej wydostaje się przez uszczelki.
Dzięki pomocy Apollo Tyres zatrzymujemy się na noc w firmie JawTrans w Nowym Sączu. Na bazie wita nas ochroniarz, który już o wszystkim wie. Otwiera nam bogato wyposażoną halę do obsługi pojazdów ciężarówki. Wjeżdżamy na kanał, Arek spuszcza olej ze skrzyni, odkręca korek, gdzie na gwincie widać opiłki metalu. Brak smarowania spowodowało także ścieranie się kamieni. Dzień kończy się mocno po 1 w nocy. Część z ekipy śpi w domku ochroniarza, ja testuję pierwszy raz deskę na skrzyni załadunkowej, a Arek standardowo na leżance w kabinie kierowcy.
Niedzielny poranek to nie czas na wypoczynek. Wczesna pobudka i wita nas sam właściciel Krzysztof Jawor. Szybka organizacja oleju 85 W 140 GL4 i Arek zajmuje się jego wymianą. Zastąpił też zużyte kamienie do naszej skrzyni. Prace trwają do 11:30 szybki prysznic, zdjęcie pożegnalne i ruszamy dalej… do właściciela kolejnej firmy. Dzięki kolejnej uprzejmości wymienimy olej w silniku.
Do firmy transportowej Li-Ki oraz Lizsbeck trafiamy także dzięki wsparciu Apollo Tyres, którzy jadą z nami aż na Węgry. Firma również mieści się w Nowym Sączu i po chwili jesteśmy już w ich hali. Przy tej okazji sam właściciel Stanisław Lis naprawia z Arkiem nasz tłumik, na który nie było już czasu przed wyjazdem. Tu także zostaliśmy przywitanie z ogromną życzliwością. Zapewniono nam także poczęstunek podczas którego spędziliśmy czas na rozmowach o historii polskiej myśli technologicznej i osiągnięciach Polaków w Himalajach. Wymiana oleju w silniku to jednak m.in. zasługa Roberta Kościuka, który na bieżąco koordynował zdobycie tego płynu z samej Jeleniej Góry. O godzinie 15:00 po kolejnych godzinach pracy przy aucie wyruszamy w kierunku Słowacji. Dzięki ogromnej życzliwości i solidarności ludzi, którzy bez wahania poświęcili swój czas dla tej pięknej idei wyjazdu, uda nam się dotrzeć na Węgry, gdzie nocujemy już wszyscy w aucie na terenie firmy naszego sponsora Apollo Tyres.
Nadal czekamy na Darka Majewskiego – udaje się on z nami w trasę pojazdem technicznym, jednak też nie bez przygód. Dojedzie do nas na nocleg na Węgrzech. Biorąc pod uwagę zdarzenia po pierwszym dniu podróży, dodatkowe wsparcie w dalszej trasie może się okazać zbawienne. Od samej Jeleniej Góry wspiera nas za to Arek Bolicki (Greenfond). Wielokrotnie załatwiał nam już sprawy w trakcie naszych aktywności. To on dowiózł m.in. olej do silnika, zapewnił nam także dodatkowe produkty, po które my nie mielibyśmy się jak udać. Wesprze nas także w poniedziałek podczas podróży na Węgrzech. To dzięki Arkowi mamy także piękne ujęcia z drona!





