Dzień 8 „Ambasada i IMF”

Dzień 8 „Ambasada i IMF”

Dziś odpoczynku nie będzie. Jesteśmy znów „na styk”. Od rana po schroniskowym śniadanku (IMF zapewnił nam na pobyt kucharza), jedziemy na spotkanie do Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Nowym Delhi! Standardowa już dla nas (Po wizytach w placówkach w Ankarze i Teheranie) procedura rządowa na bramie SOP, czy tam BOR. Bardzo ważne, że mogliśmy wnieść do środka aparat i telefony. Mamy zgodę na nagranie spotkania z Charge de affairs. Pan Sebasatian jest za górami, że hej! Opowiedział nam górskie historie oraz spotkania z polskimi himalaistami w Ambasadzie. Rysiek podsumował krótko: jest tu z Bogdanem najbardziej doświadczonym bywalcem w tej placówce, bo podczas ich wizyty w 1979r budynek miał dosłownie pół roku. Teren jest naprawdę ogromny. Wchodzimy do gabinetu spotkań. Po krótkim przywitaniu przez p. Sebastiana, miałem zaszczyt przedstawienia genezy Fundacji Pietrowicz Śladami Uczestników oraz powodów ogromnej determinacji w dążeniu do celu. Usłyszeliśmy wprost – w Ambasadzie w New Delhi nie wierzyli, że nam się uda tu dojechać. Prawdziwie uskrzydla więc fakt, że tu jesteśmy. Spotkanie trwało około godziny i już pracuję w nocy, aby wypuścić film z tej wizyty na nasz kanał youtube Śladami Uczestników. Co najważniejsze – ustalamy wspólne działania związane z naszym przyszłorocznym powrotem. Tak. Jelonek powróci do Polski w przyszłym roku! Uwaga: podjęliśmy już starania, aby powrócić drogą lądową na kołach!
Po spotkaniu w Ambasadzie, udajemy się do zaprzyjaźnionego z placówką kantoru (przelicznik jest naprawdę dobry) i wracamy do IMF przygotować wystawę pod wydarzenie. Punkt 16 wjeżdża na rondo limuzyna rządowa, flaga RP powiewa na wietrze (duma). Wóz zatrzymuje się wśród zebranych gości, z którego wysiada Charge de affairs. Trwa oficjalna prezentacja fotografii i ekspedycyjnego Jelonka (tu Rysiek już nabrał wprawy i chyba coraz lepiej przypomina sobie wyprawę sprzed 45 lat!). Pojazd robi tu furorę wśród gapiów. Dyrektor placówki zaprasza na herbatę do „President room” mnie oraz Charge de affairs. Rozmawiamy o planach na 2025 i możliwościach, jakie stwarza za sobą powrót z ekspedycji Jelczem przez Indie. Czy pamiętacie wyprawę Polaków na Nanda Devi East z 1939 roku? Więcej pozostawię w tajemnicy. Bardzo emocjonujące chwile i ani grama odpoczynku. Podejmujemy decyzję: zostajemy w niedzielę w New Delhi celem regeneracji, zwłaszcza, że kilku z nas ma coraz mocniejszy katar i infekcję. Różnice z <+50st (Jelcz), +35 (na zewn.) do +16 (wszystkie pomieszczenia), wszechobecna wilgotność 85% robią złą robotę. Dzień kończymy kolacją, na którą zostaliśmy zaproszeni przez niezwykle miłą parę p. Barbarę z mężem p. Osmanym. Malowniczy obrazem z balkonu restaruracji w centrum słynnej i ulubionej dzielnicy polskich przemytników – Pahar Ganj (wiem, bo czytałem Cezarego Borowego – „Byłem przemytnikiem w Indiach”) . Wrócę tu jutro poszukać słynnego hotelu „Relax”! Ah jakie tu się działy historie w latach ’70 i ’80.
M.

Od dzisiaj mamy 2 (komfortowe) noclegi w Indian Mounteneering Club (IMF) Delhi! Jurra – dzień bez jazdy! ? Ale nie za darmo. O 11:00 spotkanie w Ambasadzie RP z „Charge de affairs”. Bardzo fajny gość, wkręcony w tematy górskie, spotanie „casual”. O 16:00 evencik w IMF z naszymi fotogfamami z 1979 i 2021 trochę oficjeli i… nagle zajeżdza limo () z flagą RP i wysiada nasz Charge de affairs. Pełna pompa!
Wieczorkiem p. Barbara z Mężem z ambasady zabrali nas na Paharganj, najsławniejsze miejsce zakupowe polskich „przedsiębiorców” w ’70, ’80 latach (dalej nie mam danych). Już 5/10 godz 0:15 ale lajcik, bo jutro ruszamy po 23, bo Jelcz jest uziemiony przez zakaz jazdy ciężarówek. Życzcie nam owocnego zwiedzania i zakupów. Buziaki! Pa!
R.

video
play-sharp-fill
video
play-sharp-fill
Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram
Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram