Image Alt

Dziennik wyprawy 2021

2021
Dzień 21 – 22:30 – Pustynia!

Pierwsza szkoła tankowania w Iranie. Żeby cokolwiek zatankować trzeba mieć specjalny karnet, którego oczywiście nie mamy. Po godzinnej gimnastyce rąk, ust, całego ciała dogadujemy się z irańskim kierowcą ciężarówki (oczywiście mówiącym tylko w farsi), użycza swojej karty (oczywiście za niewielką odpłatnością). Udaje się, wyjeżdżamy z pełnymi zbiornikami. Teraz rozumiemy, przed czym nas ostrzegano w Teheranie. Każdy km na południe to o kilka stopni goręcej. Termometr w kabinie ze skalą 50 st C już dawno się zamknął. Wiatraki na full, szyby w dół, a z nas i tak się leje pot.
W drodze na południe zatrzymujemy się w Kaszan, gdzie przejął nas polecony przez Ambasadora tubylec. Trafiamy na wyschnięte słone jezioro gdzie robimy klimatyczną sesję zdjęciową o zachodzie słońca. Po zmroku dostajemy zaproszenie w góry do miejscowej rodziny, która gości nas lokalnymi przysmakami i oferuje nocleg w ich domu. Spędzamy naprawdę fajne chwile. Mimo, iż nikt nie mówi po angielsku, to i tak wszyscy szczerze się śmieją i cieszą. Piękna wymiana doświadczeń między naszymi krajami.

Dzień 20 – 23:00 – Dezycja pod szczytem Demawendu!

Przeprowadzono rozmowy w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Teheranie z członkami miejscowej federacji górskiej. Dodatkowo liczne oficjalne i nieoficjalne kontakty Konsula RP z jego odpowiednikiem z Indii w Teheranie oraz Konsulami w Mumbaju oraz w Nowym Delhi. Wszystko uświadamia nas, jak trudny może być wjazd do Indii. Utrudniony jest kontakt ze stroną hinduską. Nawet prośby naszych dyplomatów pozostają bez odpowiedzi. Wszystko przez zaostrzający się konflikt o Kaszmir.
Ponadto, zostajemy uświadomieni, iż sytuacja geopolityczna w regionie jest dla nas niekorzystna. Trwająca wojna w Afganistanie wpływa na poziom bezpieczeństwa przejazdu przez Pakistan oraz prowincję Sistan Beludżystan w Iranie – rejon, przez który do IRI przedostają się uchodźcy, a irańska policja nie jest gwarantem bezpieczeństwa. Ambasador oraz Konsul RP w Teheranie stanowczo odradzają nam przejazd w stronę pakistańskiej granicy. Ewentualna interwencja konsularna może być utrudniona albo wręcz niemożliwa. Warunki w miejscowych więzieniach znacznie odbiegają od „Himalaya lodge” w Jelonku, a wyjście z więzienia może zająć co najmniej kilka miesięcy i może się to okazać najlżejszą konsekwencją…
Analizujemy wspólnie te wszystkie informacje patrząc na przepiękny i najwyższy szczyt w Iranie – Demawend. Nie, nie zawracamy! Postanawiamy kierować się 2000 km na południe do portu Bandar-e Abbas łapać „na stopa” statek dla naszego Jelonka do wschodniego Pakistanu, a może i nawet do Indii. Nasz irański partner znów wkracza by nam pomóc i już znalazł nawet połączenie przez Dubai!. Zatem postanowione. Jutro wyruszamy, a przed nami kilkaset kilometrów w tumanach kurzu i w pustynnym upale przepięknego dla serca i oka Iranu…

Dzień 19 – 23:00 – Polski Cmentarz w Teheranie – chwila refleksji

W takim mieście jak Teheran nie tylko górskie historie wymagają przypomnienia. Dziś wspólnie z delegacją Ambasady RP: Ambasadorem, Radcą Ministrem oraz Konsulem udaliśmy się na polski cmentarz wojenny złożyć hołd naszym rodakom. Na cmentarzu w Dulab są pochowaniu polscy uchodźcy z ZSRR, żołnierze gen. Władysława Andersa, a także ponad 43 tysiące towarzyszących im cywilów, w tym 20 tysięcy dzieci. Cztery i pół tysiąca tych dzieci nosiło już mundury – to junacy i junaczki, nazywani wówczas przez prasę w USA najmłodszymi żołnierzami świata.
Oddajemy się jednodniowej refleksji odwiedzając także inne miejsca w Teheranie i poznając historię tego kraju. Po powrocie do Ambasady analizujemy kolejne niepokojące informacje napływające z Bliskiego Wschodu. W związku z trwającymi rozmowami o losach naszej ekspedycji jest zaplanowany szereg spotkań. W dziale konsularnym spotykamy się m.in. z przedstawicielem Mountaineering and Sport Climbing Federation, który ma poczynić starania o wydłużenie naszego pobytu w Iranie (w ramach nieplanowanych trudności na trasie). O 13:30 czasu polskiego mamy też video konferencję z naszym sponsorem tytularnych – rozmowa jest transmitowana live na dużym ekranie w trakcie największych targów zbrojeniowych w Europie. Ponadto do Ambasady nadal przyjeżdżają lokalne media i „Instagramerzy”, chcący się z nami choć na chwilę zobaczyć oraz wsiąść do kabiny Jelonka. To będzie decydujący dla wyprawy dzień dlatego te ważne decyzje jeszcze przed świtem jedziemy przemyśleć w góry!

Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram
Wyślij e-mail
Polub nas na FB
Zobacz na na YT
Śledź nas na Instagram